Nowy portfel od kontrahenta
Pierwsza paczka plików staje się szablonem, z którego korzystają kolejne przesyłki.
Automatyzacja
Pliki od kontrahentów wczytywane do wspólnej struktury danych: mapowanie kolumn ustawia analityk, a przed zapisem widać, co plik zmieni w bazie.
Krótki film pokazuje Solvart Import w działaniu.
Wszystko, czego potrzeba, żeby plik od kontrahenta trafił do wspólnej struktury danych bez pisania kodu i bez niespodzianek w bazie.
Wejście
Dane przychodzą w formatach, które kontrahent ma pod ręką. Import przyjmuje je takimi, jakie są, zamiast wymagać jednego wzorca.
Mapowanie
Kreator prowadzi przez cały szablon: kontrahent i portfel, wskazanie pliku, relacje między zakładkami i mapowanie kolumn na wspólną strukturę.
Symulacja
Symulacja odpowiada na pytanie, którego po zapisie nie da się już zadać: co ten plik zmieni w danych.
Wykrywanie zmian
Kontrahent przysyła kolejną wersję tego samego portfela. Import rozpoznaje, co się w niej zmieniło, zamiast nadpisywać wszystko.
Harmonogram i błędy
Wpis harmonogramu to szablon, katalog na serwerze, wzorzec nazwy pliku oraz godzina i dni tygodnia. Usługa w tle sprawdza terminy co minutę.
Wszędzie tam, gdzie dane przychodzą w cudzym układzie, a pracować trzeba na własnym.
Pierwsza paczka plików staje się szablonem, z którego korzystają kolejne przesyłki.
Katalog na serwerze i harmonogram zamiast ręcznego wgrywania tego samego pliku co tydzień.
Inne nazwy kolumn i inny format zapisu, a po zmapowaniu ta sama struktura docelowa.
Żeby nie było nieporozumień przy pierwszej rozmowie.
Dane trafiają do struktury pośredniej. Moduł nie wysyła ich dalej do systemu windykacyjnego ani księgowego.
Nie pobiera ich ze skrzynki pocztowej ani z serwera SFTP. Plik trzeba wgrać albo położyć w katalogu na serwerze.
Ten sam numer PESEL w dwóch portfelach to dziś dwa osobne rekordy.
Nie ma w niej przycisku ponownego przetworzenia wiersza. Poprawia się szablon i uruchamia import jeszcze raz.